wtorek, 19 sierpnia 2014

SHOPPING / KAPELUSZE


Zakochałam się po uszy. W kapeluszach. A nadchodząca jesień to idealna okazja, aby się za nimi rozejrzeć. Mam swój ulubiony, jeden (nie należę do maniaczki akcesoriów), który kupiłam na zeszłorocznych wyprzedażach w Zarze. Zawsze byłam przekonana, że w nakryciach głowy wyglądam po prostu beznadziejnie, ale teraz wiem, że po prostu trzeba znaleźć odpowiedni model. To musi być TEN, dopasowany do Ciebie, do Twoich ubrań i... Twojej głowy. I tak za 59,90 zł zmieniłam zdanie na temat kapeluszy :) 


Obecnie ogromny wybór oferuje nam Asos (online), a stacjonarnie kilka ciekawych modeli można kupić m.in. w H&M. Poniżej znajdziecie te, które wpadły mi w oko. Marzy mi się czarny, elegancki kapelusz z dużym rondem od Saint Laurent, jednak na razie nie zdecyduję się na taki wydatek ;) Na chwilę obecną pocieszę się w sieciówce. 





czwartek, 14 sierpnia 2014

CZARNA SUKIENKA I NASZYJNIK Z PERŁAMI


Hasło "perłowa biżuteria" zawsze kojarzyło mi się z długimi sznurami Chanel, jednak od czasu pokazu Spring 2014, na myśl przychodzą obroże zakończone dwiema perłami w rozmiarze XL. Wkrótce podobny naszyjnik mogliśmy kupić w sieciówkach, m.in. w Zarze (cena: 79,90zł). Ja jednak  wstrzymałam się z zakupem i całkiem przypadkowo znalazłam identyczny naszyjnik w Pull&Bear, za 39,90zł. Uwielbiam biżuterię minimalistyczną i chociaż w domu mam pełne pudło świecidełek, bez przerwy noszę ulubione akcesoria. Z tą obrożą również szybko się nie rozstanę :) 

Zdjęcia: Marta Surdyk Photography


dress | no name
bag | I AM 
heels | F&F 
necklace with pearls | PULL&BEAR

niedziela, 10 sierpnia 2014

KOBALTOWA SUKIENKA Z LUMPEKSU

Powróciła moja wiara w lumpeksy! Już dawno nie byłam i nie kupowałam w second handach, ale ostatnia rozmowa ze znajomą znów wzbudziła we mnie chęć poszukania perełek. Razem wybrałyśmy się tylko w dwa miejsca, a wyszłam z kilkoma naprawdę wartymi uwagi rzeczami. Nigdy nie przebieram w wieszakach rzecz po rzeczy, bo zawsze się przy tym namęczę i jestem wtedy zmuszona do 'walki' z innymi klientkami, a w tak zapchanym miejscu nie mam ochoty na bliższe kontakty z rozwścieczonymi zakupoholiczkami ;) Po prostu staję nieco dalej, żeby widzieć te zapełnione wieszaki i obserwuję. Szukam ciekawych wzorów lub kolorów, które zwrócą moją uwagę i dopiero wtedy podchodzę bliżej, by sprawdzić wypatrzoną rzecz. Tak też było w przypadku sukienki z tego posta - zauważyłam ją stojąc już w kolejce do przymierzalni - moją uwagę zwrócił kolor. Prosta sukienka z River Island, bez wad, w dobrym rozmiarze. Kosztowała mnie około 12 złotych. Za taką cenę można pomarzyć o sukience z wyprzedaży czy outletów, prawda? A myślę, że była eksploatowana tyle razy, co ubrania na przecenach, wielokrotne przerzucane i przymierzane. :) 


dress | RIVER ISLAND (second hand)
bag | STEVE MADDEN 
leather wedges | ALEXANDER WANG 
watch | CASIO